Uogólniając, materialiści dowodzą, że różnica w wiedzy zawarta w dwóch różnych deskrypcjach pewnego fenomenu nie świadczy o różnicy w przedmiotach obu deskrypcji.
Krytyka krytyki Searle podaje jednak, że rozumienie argumentu z wiedzy przez monistów materialistycznych jest niepoprawne. Uważa, że niewłaściwie uznają oni za sedno argumentu niewiedzę Marii (tak jak niewiedzę badacza nietoperzy w argumencie Nagela). Filozof wyłuszcza je inaczej, pisząc o istnieniu realnych fenomenów, których wiedza, jako że jest obiektywna, trzecioosobowa, po prostu objąć nie może. Za przykład takiego zjawiska podaje właśnie fenomeny świadomości, cechujące się charakterem subiektywnym, pierwszoosobowym. Dodaje, że Marii nie brakuje wcale wiedzy, ale przeżyć, nieidentycznych z ich korelatami trzecioosobowymi, niezależnie, jakie by one były. Zwraca więc uwagę na kwestie ontologiczne, w mniejszym zaś stopniu na epistemologiczne. W szczególności zauważa, że fenomeny mentalne mają ontologię pierwszoosobową, tak więc nie może udać się ich redukcja do fenomenów o ontologii