Chociaż nie jest jasne, czy Syjam planował kiedykolwiek (lub czy posiadał ku temu militarną zdolność) sięgnięcie poza wybrzeże, ku terenom Dolnej Birmy, jego akcja została potraktowana w Pegu jako dzwon alarmowy. Głęboko zaniepokojeni przywódcy Hanthawaddy wycofali dwie trzecie swoich sił do Dolnej Birmy wkrótce po obaleniu ostatniego króla z dynastii Toungoo w kwietniu 1752 r.
To przemieszczenie wojsk Hanthawaddy stało się punktem zwrotnym w historii Birmy, gdyż zapewniło powstającym w Górnej Birmie grupom oporu więcej potrzebnej im przestrzeni. Dowództwo armii Hanthawaddy pozostawiło w Górnej Birmie mniej niż 10.000 ludzi z zadaniem pacyfikacji całego tego regionu (historycy twierdzą, że było to przedsięwzięcie przedwczesne wskazując, że syjamskie zagrożenie nigdy nie było równie poważne, jak możliwość wyrośnięcia nowej potęgi w Górnej Birmie, która była tradycyjnym ośrodkiem siły politycznej w Birmie). Wykorzystując słabość sił Hanthawaddy jedna z grup oporu, dowodzona przez przyszłego założyciela dynastii Konbaung Alaungpayę, wyparła je z Górnej Birmy w maju 1754 r. Armie Konbaung najechały Dolną Birmę w 1755 r.