W obrzędowości thumb|280px|Taniec korybantów przed Kybele i Attisem (scena z tzw. patery z Parabiago, IV w. n.e.) Nazwę tę potem odnoszono również do uczestników kultu małoazjatyckiej bogini, wykonujących podczas jej świąt orgiastyczne tańce przy wtórze bębnów, fletów i cymbałów, stanowiące część praktykowanych obrzędów kultowych. Wyposażeni we włócznie i tarcze, korybanci nosili też hełmy z potrójnym obrzeżeniem (dlatego zwano ich „trójhełmiastymi”). Ich rytuał obejmował gorszące praktyki (m.in. samookaleczenia na cześć bóstwa), co nie zjednywało im sympatii u RzymianW religii rzymskiej podobne tańce w uzbrojeniu wykonywali saliowie (skoczkowie) – kapłani Marsa, jednakże pozbawione wschodnich elementów orgiastycznych, a mające wyraźnie charakter wojenny ().. Szczególne znaczenie mieli korybanci na Eubei i Samotrace, uczestniczący w tamtejszych misteriach.
Dość wcześnie przyswojeni w Atenach i wspominani w literaturze przez Sofoklesa, Eurypidesa, Arystofanesa, Platona.