Liwiusz w Ab Urbe condita ujął to w słowach: „Kiedy obcy wróg wyda wojnę ziemi italskiej, będzie go można wypędzić z Italii i pokonać, jeżeli do Rzymu sprowadzi się z Pesynuntu Matkę Idajską” (pelli Italia alienigenam hostem posse, si mater Idaea deportata Romam esset).

Rzymianie wierzyli, że są potomkami uciekinierów z Troi, których wyprowadził z palącego się grodu Eneasz, po długiej tułaczce doprowadził do Italii i osiedlił na wybrzeżu Lacjum. W obliczu wielkiego niebezpieczeństwa zdecydowali się więc oddać pod opiekę największej bogini Troady – Matki Idajskiej. Pesynunt wówczas podlegał jurysdykcji króla Pergamonu Attalosa I Sotera i do niego zwrócili się Rzymianie. Będący sprzymierzeńcem Rzymu władca wyraził zgodę: statuę bogini załadowano na okręt, a wraz z nią kapłanki i kapłanów znających szczegóły kultu i obrzędy.

6 kwietnia 204 roku p.n.e., okręt dobił do Ostii, w porcie czekała na niego delegacja złożona z senatorów, wybitnych i cnotliwych obywateli oraz wiwatującego tłumu zaciekawionego przybyciem tej, co miała uratować Italię przed Hannibalem. Matrony rzymskie przybyły licznie, a Claudia Quinta osobiście powitała orszak bogini, ciągnąc własnoręcznie okręt na linie i wykazując się nadludzką siłą. Zdarzenie to uznano za cudowne i świadczące o przychylności bóstwa.