O ile bowiem przed rajdem na Tokio w japońskich dowództwach marynarki i armii istniały zastrzeżenia co do planu ataku na Midway admirała Yamamoto, amerykański nalot natychmiast je usunął.
Jeszcze zanim admirał Nagumo zdążył powrócić do Japonii po ataku na Pearl Harbor, Yamamoto rozkazał kadm. Ugakiemu opracowanie szkicu planu inwazji na Hawaje, jako sposobu na zwabienie amerykańskich lotniskowców do bitwy i zniszczenie ich. Z powodu całkowitego braku realizmu takiego planu – Japonia nie posiadała bowiem żadnych możliwości przeprowadzenia desantu na niezbędną do tego celu skalę – zarówno sztab generalny marynarki jak i dowództwo Armii stwierdziły, że taka operacja jest wykluczona. Według japońskich szacunków, zajęcie Hawajów wymagałoby przynajmniej 45 000 żołnierzy, trzy razy więcej niż kiedykolwiek przerzucili w jakiejś operacji desantu morskiego, które tym razem musieliby przerzucić na odległość 6500 kilometrów. Na taką odległość nie byliby również w stanie zaopatrywać tych wojsk.