W wyniku niepowodzenia chan wycofał się do Worotyńska, gdzie chciał poczekać na wojska Kazimierza. Iwan Srogi przystąpił do rozmów pokojowych, aby zyskać na czasie (krewni zaczynali się buntować). Ahmed czekał zaś dalej na swoich sojuszników z Wielkiego Księstwa Litewskiego. Militarne wsparcie ze strony Litwy jednak nie nadeszło, gdyż Księstwo było zajęte własnymi problemami (m.in. wojna popia, najazd Mengli I Gireja). W rezultacie przez prawie miesiąc nie dochodziło do żadnych akcji zaczepnych z obydwu stron.
Wraz ze zbliżającą się zimą, oddziały mongolskie zaczęły nękać braki w logistyce, jak również epidemie w obozie oraz załamania pogody. 28 października Iwan zaczął wycofywać wojska w kierunku Krzemieńca (obecnie Kriemienskoje w obwodzie kałuskim). Ahmed zaś nadal czekał na wsparcie do 11 listopada. Ostatecznie problemy z innymi nomadami na wschodzie zmusiły go do wycofania.
Nikołaj Karamzin napisał o tym wydarzeniu „To powinno być dziwnym obrazem: dwie armie uciekają od siebie, chociaż nie są przez nikogo ścigane”.