Ekipy 0) miał być punkt 7,5 km na południe od Włoszczowy (był to w ogóle pierwszy zrzut alianckich żołnierzy w okupowanej Europie). Samolot Armstrong Whitworth Whitley Z-6473 nie dotarł do celu. Dokonano „dzikiego zrzutu” na terenie wsi Dębowiec, ok. 10 km na północny wschód od Cieszyna, na terenie włączonym do Rzeszy. Skakali: „Kostka” (dowódca ekipy), Józef Zabielski „Żbik” i kurier MSW bombardier Czesław Raczkowski „Orkan”, „Włodek”. „Żbik” w trakcie skoku uszkodził staw skokowy. Kurier został zatrzymany na granicy, jednak wszystkim pojedynczo udało się dotrzeć do Warszawy.
Krzymowski zajął się organizacją odbiorów zrzutów. Od marca 1941 do czerwca 1944 służył na stanowisku kierownika referatu lotnictwa Wydziału Lotnictwa Oddziału III Operacyjnego Okręgu Radom-Kielce AK. 11 listopada 1941 otrzymał swój czwarty Krzyż Walecznych. W czerwcu 1944 został przekazany do dyspozycji KG AK w związku z prowadzonym przeciw niemu dochodzeniem karnym. Od października 1944 ponownie służył w referacie lotnictwa Inspektoratu Piotrków Trybunalski AK. Po reorganizacji struktur, od 29 października 1944 pracował jako referent lotnictwa i kierownik odbioru zrzutów w Podokręgu Piotrków. Od 7 stycznia 1945 pracował jako kierownik referatu ewakuacji materiałowej Komórki Przerzutów Powietrznych „Syrena” Wydziału Lotnictwa Komendy Głównej AK.