W 1928 roku Leon Kozłowski, zgadzając się z tą teorią, wyróżnił dla obszarów Dolnego Śląska, południowej Wielkopolski, Łużyc oraz wschodniej Saksonii, tak zwaną kulturę starołużycką, uznając te ziemie za kolebkę kultury łużyckiej. Pogląd ten przyjął się wśród innych archeologów, jednak obecnie został odrzucony i nie funkcjonuje już w literaturze.
W latach 30. na skutek podjętych licznych badań na stanowiskach epoki brązu, zwrócono uwagę na rolę kultury trzcinieckiej w formowaniu się kultury łużyckiej. Polscy badacze zagadnieniem tym zajęli się zwłaszcza po drugiej wojnie światowej. Przecenianiano rolę kultury trzcinieckiej w formowaniu się kultury łużyckiej. Wysuwano wtedy pogląd, że kolebką mogła być strefa przemieszania się zespołów przedłużyckich i trzcinieckich. Ważne dla rozwoju myśli nad genezą kultury łużyckiej było wyróżnienie przez Aleksandra Gradawskiego fazy łódzkiej, datowanej na starszą część III okresu epoki brązu, którą wiązał z kulturą trzciniecką, która miałaby być kolebką wschodniej części kultury łużyckiej. Wiąże się to z wyraźnym podziałem na część zachodnią, gdzie większe powiązania można zauważyć z zespołami przedłużyckimi i na część wschodnią, gdzie dalej żywe były niektóre tradycje trzcinieckie.