Statek wypłynął z Santo Domingo z posiłkami dla kolonistów pozostawionych pod dowództwem Francisca Pizarro w San Sebastian w Kolumbii. Balboa ujawnił się na pełnym morzu; Enciso chciał go wysadzić na pierwszym napotkanym lądzie, ale wstawiła się za nim załoga.

Burmistrz Darién Po przybyciu do Złotej Kastylii (hiszp. Castilla del Oro), bo taką nazwę otrzymał później ten odcinek wybrzeża, zastali tylko zgliszcza osady oraz część niedobitków, a wśród nich Francisca Pizarra. Hojeda, nie doczekawszy się okrętu z zaopatrzeniem, wrócił na Hispaniolę. W dodatku dwie karawele Enciso utknęły na mieliźnie u wejścia do zatoki Darién. Balboa zdopingował załogi do ściągnięcia jednostek z mielizny i udania się na nich do leżącej w głębi Darién małej zatoki Urabá, gdzie podczas poprzedniego rejsu z Bastidasem widział indiańską wioskę. thumb|Vasco Núñez de Balboa karze śmiercią, przez zagryzienie przez psy bojowe Indian za seks homoseksualny, rysunek z 1594 rok U ujścia rzeki Tuira postanowili założyć osadę, którą w podzięce za ocalenie statku w czasie sztormu nazwali Santa María la Antigua del Darién, a później Darién. Zaledwie zagospodarowali się na nowym miejscu, a już wśród awanturników wybuchły zatargi, zakończone odsunięciem od władzy Enciso i powołaniem na alkada Balboi.