W odniesieniu do obecnych użytkowników technika ta ma na celu utrzymanie ich zainteresowania tak aby nie zrezygnowali z danej usługi.
Celem growth hacking może być maksymalizacja sprzedaży usługi bądź produktu, budowanie zasięgu, wzrost konwersji zakupowych czy rejestracji konta.
Pierwszy raz terminu tego użył Sean Ellis w 2010 roku – szukając kolejnego pracownika łączącego umiejętności marketingowca i programisty nie mógł znaleźć odpowiedniej nazwy dla wspomnianego stanowiska. Słowo „hacker” użyte w nazwie ma logiczne wyjaśnienie. Osoba zajmująca się growth hackingiem wykorzystuje niekiedy luki i niedociągnięcia, które pojawiają się w systemach informatycznych do osiągnięcia przewagi.
Twitter, Facebook, Dropbox, Pinterest, LinkedIn, Expedia, YouTube, Groupon, Tinder i Instagram są firmami, które używały i nadal używają technik growth hackingu do budowania pozycji swoich marek i podnoszenia zysków.
Zobacz też Marketing partyzancki
Bibliografia http://sprawnymarketing.pl/artykuly/growth-hacking-co-stoi-u-podstaw-sukcesu-facebooka-twittera/