Według rządzących, za wydarzeniami w stolicy, między frakcjami Dinków i Nuerów wchodzących w skład Sił Zbrojnych Sudanu Południowego, które nazwano nieudanym zamachem stanu, stał Riek Machar. Ten zaprzeczył, jakoby chciał dokonać przewrotu. Intensywne walki trwały przez cały kolejny dzień, kiedy to prezydent Kiir wprowadził od godziny 18 do godz. 6 rano godzinę policyjną. Próba zamachu stanu przerodziła się w otwarty konflikt między Dinkami i Nuerami w kraju. 16 grudnia 2013 doszło do masakry 200–300 Nuerów w dzielnicy Gudele.

Walki w stolicy udało się opanować 17 grudnia 2013, kiedy to wzmocniono obecność sił bezpieczeństwa, zwłaszcza w okolicach ministerstw i na drogach prowadzących do siedziby prezydenta. W stolicy pozamykane były sklepy, ludzie barykadowali się w domach oraz szukali schronienia w bazach oenzetowskiej misji UNMISS, gdzie przebywało 15–20 tys. cywilów. Tymczasem Machar uciekł ze stolicy, a władze ogłosiły, że aresztowano 11 przedstawicieli władz, w tym dawnych ministrów. W odwecie za próbę zamachu stanu, Dinkowie podczas bitwy w Dżubie zabijali Nuerów w łapankach i przydrożnych egzekucjach.