Wojna domowa w Sudanie Południowym – konflikt zbrojny między członkami plemienia Dinka i Nuerów, rozpoczęty 15 grudnia 2013 po nieudanym zamachu stanu. Wojna domowa pochłonęła ponad tysiąc ofiar, została tymczasowo przerwana zawieszeniem broni z 23 stycznia 2014, jednak walki i przemoc na tle etnicznym zostały wznowione. Porozumienie pokojowe osiągnięto po negocjacjach pokojowych i pojednaniu Salvy Kiira z Riekiem Macharem w Addis Abebie w dniu 9 maja 2014.
Geneza
U genezy konfliktu między Dinkami i Nuerami stoi plemienna wrogość i historyczne zaszłości. Dinkowie, stanowiący prawie połowę ludności Sudanu Południowego, traktowali mniej licznych Nuerów (10% populacji kraju) lekceważąco. Kiedy powstała Ludowa Armia Wyzwolenia Sudanu mająca na celu wyzwolenie Sudanu Południowego, Dinkowie podczas walk z Arabami z północy kraju szukali wsparcia wśród Nuerów. Lider południowosudańskiego oporu John Garang mianował na swojego zastępcę Rieka Machara z plemienia Nuerów. W trakcie II wojny domowej w Sudanie, Chartum starał się skłócić południowosudańskich przywódców. W zamian za obietnicę autonomii dla Południa, Riek Machar podjął w 1997 współpracę z Chartumem, co Dinkowie potraktowali jako zdradę. Od tego czasu tlił się konflikt między Dinkami i Nuerami, mimo iż oszukany przez władze sudańskie Machar stojący wówczas na czele Sił Obronnych Sudanu Południowego (SSDF) ponownie w 2002 przystąpił do powstania prowadzonego przez Dinków, łącząc siły SPLA i SSDF.
Tak więc, Sudan Południowy to kraj targany przez konflikty etniczne jeszcze sprzed czasu proklamacji niepodległości, co nastąpiło 9 lipca 2011. W siedmiu z dziesięciu stanów toczyły się walki między członkami plemienia Misserija, Murle, Dinka oraz Nuerami. Oprócz waśni etnicznych Siły Zbrojne Sudanu Południowego były stale niepokojone buntami generałów wywodzących się z różnych plemion. Na samym początku bunt wzniecił gen. George’a Athora z plemienia Murle stojącego na czele Demokratycznego Ruch Sudanu Południowego (SSDM), następnie Peter Gadet z Nuerów, przywódca Armii Wyzwolenia Sudanu Południowego (SSLA), a także David Yau Yau z Murle.
Po ogłoszeniu niepodległości przez Sudan Południowy, prezydent Kiir mianował Rieka Machara na stanowisko wiceprezydenta kraju. Machar wywodzący się z plemienia Nuerów, krytykował styl władzy prezentowany przez Kiira, pochodzącego z wrogiego plemienia Dinków. Zarzucał prezydentowi dyktatorskie skłonności, niegospodarność, a także zawłaszczenie państwa przez Dinków. Ogłosił chęć wystartowania w wyborach prezydenckich w 2015. Aby pozbyć się politycznego konkurenta, prezydent Kiir, 23 lipca 2013 pozbawił Machara stanowiska. Ten w grudniu 2013 wziął odwet.
Przebieg walk Bunt w Dżubie 15 grudnia 2013 w Dżubie odbyło się spotkanie Narodowej Rady Wyzwolenia, jednego z organów wykonawczych. Uczestniczyli w nim członkowie Ludowego Ruchu Wyzwolenia Sudanu. Zjazd toczył się z trudnościami, cześć polityków zawczasu opuściła spotkanie. W związku z tym dowódca Batalionu nadał nakaz rozbrojenia żołnierzy, jednak okazało się, że broń odebrano jedynie Nuerom. Ci wkradli się do magazynów, skąd rozkradli broń i rozpoczęli o godz. 22:30 strzelaninę w koszarach.
Według rządzących, za wydarzeniami w stolicy, między frakcjami Dinków i Nuerów wchodzących w skład Sił Zbrojnych Sudanu Południowego, które nazwano nieudanym zamachem stanu, stał Riek Machar. Ten zaprzeczył, jakoby chciał dokonać przewrotu. Intensywne walki trwały przez cały kolejny dzień, kiedy to prezydent Kiir wprowadził od godziny 18 do godz. 6 rano godzinę policyjną. Próba zamachu stanu przerodziła się w otwarty konflikt między Dinkami i Nuerami w kraju. 16 grudnia 2013 doszło do masakry 200–300 Nuerów w dzielnicy Gudele.
Walki w stolicy udało się opanować 17 grudnia 2013, kiedy to wzmocniono obecność sił bezpieczeństwa, zwłaszcza w okolicach ministerstw i na drogach prowadzących do siedziby prezydenta. W stolicy pozamykane były sklepy, ludzie barykadowali się w domach oraz szukali schronienia w bazach oenzetowskiej misji UNMISS, gdzie przebywało 15–20 tys. cywilów. Tymczasem Machar uciekł ze stolicy, a władze ogłosiły, że aresztowano 11 przedstawicieli władz, w tym dawnych ministrów. W odwecie za próbę zamachu stanu, Dinkowie podczas bitwy w Dżubie zabijali Nuerów w łapankach i przydrożnych egzekucjach. Po trzech dniach walk, według ONZ zginęło 400–500 osób, a 800 odniosło obrażenia.
Utrata kontroli przez władzę centralną nad stanami Jonglei i Unity 17 grudnia 2013 walki rozprzestrzeniły się na miasto Bor, stolicę niestabilnego stanu Jonglei. Miasto to było w 1991 świadkiem masakry, kiedy to Nuerowie lojalni Macharowi zabili setki osób należących do plemienia Dinka. W mieście Bor trwały walki między siłami lojalnymi prezydentowi Kiirowi a Armią Wyzwolenia Sudanu Południowego (SSLA) pod wodzą Petera Gadeta, który w 2011 prowadził rebelię przeciwko Ludowej Armii Wyzwolenia Sudanu (SPLA), który działał na rzecz niepodległości Sudanu Południowego. Gadet należący do plemienia Nuerów, ogłosił, iż południowosudańska armia straciła kontrolę na stanem Jonglei na rzecz SSLA.
18 grudnia 2013 kilku studentów zginęło podczas zajść na Uniwersytecie w Dżubie. W dniach 18–19 grudnia 2013 trwały walki na polach naftowych pod miastem Bentiu w stanie Unity. W starciach etnicznych między pracującymi tam robotnikami pierwszego dnia zginęło pięć osób, z kolei kolejnego 11 osób. Następnie starcia wybuchły w miejscowości Tar Dżat, jednak wysłane tam służby bezpieczeństwa opanowały sytuację. 19 grudnia 2013 w Akobo w stanie Jonglei doszło do ataku Białej Armii Nuerów (NWA) na bazę ONZ-owskich sił pokojowych UNMISS, w wyniku czego zginęło dwóch indyjskich żołnierzy, a trzeci odniósł obrażenia. Nuerowie zaatakowali bazę, gdyż poszukiwali tam członków plemienia Dinka, chroniących się w bazach ONZ. W ataku zginęło także 20 Dinków. Tego samego dnia walki wybuchły w stanie Unity na polu naftowym Thar Jath, gdzie w dwudniowych walkach zginęło 16 osób.
20 grudnia 2013 międzyczasie ONZ podało, iż około 34 tys. mieszkańców Sudanu Południowego szukało schronienia w oenzetowskich bazach w trzech miejscach na terenie kraju, w tym 20 tys. w stolicy Dżubie, a 14 tys. w Bor, gdzie toczyła się ze zmiennym szczęściem kontrofensywa lojalistów Kiira. Walki trwały w Pariang, gdzie zdezerterowali żołnierze oraz w Bentiu i Rubkonie. Do 24 grudnia 2013 w Bentiu znaleziono 32 ciała, z kolei w drugim z tych miast odkryto zwłoki 82 osób.
21 grudnia 2013 nieznani sprawcy ostrzelali amerykański samolot wojskowy Bell-Boeing V-22 Osprey wykonujący misję ewakuacyjną amerykańskich obywateli nad miastem Bor, gdzie toczyły się walki armii rządowej z kontrolującymi pozycje rebeliantami. Po ostrzale samolot zawrócił do Kampali, stolicy Ugandy, z kolei czterech rannych w ataku przetransportowano do Kenii. Tego samego dnia prezydent Kiir ogłosił, iż rząd jest gotowy do podjęcia dialogu pojednawczego z każdą grupą rebeliancką, w tym z Riekiem Macharem, bez stawiania wstępnych warunków. Dzień wcześniej prezydent prosił rodaków, by odwrócili się od nienawiści etnicznej. Niemniej Machar w wywiadzie dla BBC przyznał, iż rebelianci opanowali roponośny stan Unity, gdzie mianował lojalnego generała Jamesa Koanga, urzędującego w Bentiu. Garnizon 4. Dywizji Koanga posiadał najlepszy sprzęt wojskowy i broń z powodu bliskości z granicą z Sudanem. W walkach pod Bentiu zginęło co najmniej 15 żołnierzy Dinka. Dodał także, że gen. Peter Gadet odpierał ataki wojska południowosudańskiego w Borze. W Borze splądrowane zostały biura Polskiej Akcji Humanitarnej, która ewakuowała swoich pracowników z Boru i Dżuby. Biura zostały ponownie otwarte 27 grudnia 2013.
22 grudnia 2013 Riek Machar w wywiadzie dla Al-Dżaziry przyznał, iż dąży do przejęcia władzy w państwie, co potwierdzało podejrzenia, iż do próby zamachu stanu doszło z jego inicjatywy. Tymczasem do Dżuby przybyli specjalni wysłannicy z Nigerii oraz Stanów Zjednoczonych, którzy nawoływali do zakończenia kryzysu w kraju. Z kolei Departament Stanu USA poinformował o pomyślnym ewakuowaniu około 380 Amerykanów, a także 300 obywateli innych państw, z miasta Bor do stolicy Sudanu Południowego, Dżuby.
Dzień później Machar ogłosił w wywiadzie dla Agencji Reutera gotowość do negocjacji z rządem w Dżubie. Jako warunek wstępny zarządzał uwolnienie kilku więźniów politycznych, zatrzymanych po 15 grudnia 2013. Wśród nich znaleźli się m.in.: Pagan Amum, jeden z najbardziej wpływowych polityków kraju i Rebecca Garang, wdowa po Johnie Garangu, która krytykowała rządy Kiira. Władze odrzuciły te żądania, zapowiadając kontrofensywę, której celem ma być stanów Jonglei i Unity, a także zajętych przez nich pól naftowych w stanach Unity i Górny Nil. Jednocześnie Machar zapewnił, iż nie wstrzyma produkcji ropy naftowej, domagając się jednocześnie, by dochody z jej wydobycia trafiały na ustalone przez ONZ konto bankowe, a nie na rachunki rządu z Dżuby, które mogłyby posłużyć na wojnę domową.
Odbicie Boru przez SPLA; bitwa o Malakal i Pariang Po tygodniu wojny domowej w Sudanie Południowym, liczba zabitych wzrosła do 1000, z kolei 100 tys. osób musiało uciekać z miejsca swojego zamieszkania. W trakcie walk dwa tysiące żołnierzy zdezerterowało z armii zasadniczej. 24 grudnia 2013 misja UNMISS wydała oświadczenie informujące o odkryciu masowego grobu w Dżubie z 15 ciałami. Z kolei armia Sudanu Południowego 24 grudnia 2013 o godz. 14:00 rozpoczęła szturm na Bor, które zdołała odbić z rąk buntowników tego samego dnia o godz. 19:30. Z Boru ewakuowały się bojówki gen. Gadeta, które stawiały opór jedynie w okolicach lotniska. Z miasta uciekło także 17 tys. ludzi. Po zakończeniu bitwy o Bor, Riek Machar oskarżył ugandyjskie siły powietrzne o bombardowanie pozycji rebeliantów. Według niego użyto myśliwca MiG-29, czemu Kampala początkowo oficjalnie zaprzeczyła. Udział sił ugandyjskich w wojnie domowej został potwierdzony przez tamtejszego prezydenta 15 stycznia 2014. Z kolei według strony rządowej w czasie kiedy rebelianci kontrolowali Bor, doszło tam do masakry w szpitalu na 127 pacjentach. Zaprzeczyli temu bojownicy SSLA, argumentując tym, że nie brali za cel cywilów.
Po odbiciu Boru, od wieczora 24 grudnia 2013 walki trwały w Malakal w stanie Nil Górny, gdzie toczyły się między rebeliantami Machara a lojalistami Kiira. 26 grudnia 2013 podjęły kontratak w Bentiu. 27 grudnia 2013 siły rządowe opanowały sytuację na obszarze Malakalu. Siły Zbrojne Sudanu Południowego podczas bitwy używały ciężkiej artylerii i czołgów. Równolegle walki trwały na zachód od miasta Pariang w stanie Unity, gdzie zrównano z ziemią wioskę Panyang, a 26 grudnia 2013 SPLA zniszczyła 37 pojazdów należących do Nuerów. Cywile masowo uciekali z miasta Pariang, instalując się w obozie dla uchodźców Yida. Rebelianci ze stanu Unity oskarżyli Ruch Sprawiedliwości i Równości (JEM) o wspieranie sił rządowych i pomoc w zajmowaniu pól naftowych, które był także ważne dla ugrupowania walczącego w Darfurze. JEM zaprzeczyło jakoby był zaangażowany w walki w Sudanie Południowym.
Kontratak rebeliantów SPLM/A w Mayom i Borze Dzień po wizycie przywódców Etiopii i Kenii w Dżubie (26 grudnia 2013), władze Sudanu Południowego wypuściły dwóch z 11 więźniów politycznych, aresztowanych po 15 grudnia 2013. Wśród nich znaleźli się Peter Adwok Nyaba, były minister szkolnictwa wyższego i Deng Deng Akon, dyrektor biura za wiceprezydentury Rieka Machara. 29 grudnia 2013 Armia Sudanu Południowego starła się w Borze z Białą Armią Nuerów, plemienną milicją wrogą Dinkom. Do odparcia ataku wojsko po raz pierwszy użyło helikopterów. Tego samego dnia Nuerowie pod wodzą Petera Daka po trzydniowej bitwie zdobyli miasto Mayom, leżące w stanie Unity, 90 km od Bentiu.