Rozgoryczony Barron wyzwał go na pojedynek pistoletowy, który zaplanowano na 22 marca 1820 roku.

Wyzwanie zdarzyło się w czasach, gdy częste pojedynki między oficerami uszczuplały kadry marynarki – w efekcie czego Departament wojny Stanów Zjednoczonych zagroził zwolnieniem każdemu, kto by się podjął tej praktyki.

Organizatorami starcia byli Bainbridge oraz Jesse Elliott. Wedle ich planu pojedynkujący mieli stanąć twarzą w twarz w niewielkiej odległości, odmiennie do tradycyjnego sposobu, wedle którego zwaśnieni stawali tyłem do siebie, wykonywali dziesięć kroków i na komendę odwracali się, by strzelić. Po zajęciu pozycji Barron i Decatur zostali poinstruowani przez Bainbridge’a: „Komendy będę podawał szybko – «prezentuj broń, jeden, dwa, trzy» – nie wolno wam strzelić przed słowem «jeden» ani po słowie «trzy»”. Obaj wypalili przed padnięciem słowa „dwa”. Kula wystrzelona przez Decatura trafiła Barrona w podbrzusze i rykoszetowała w udo. Strzał Barrona trafił Decatura w okolicę miednicy, przecinając arterie. Obaj padli na ziemię niemal równocześnie. Śmiertelnie ranny Decatur trzymał się za bok i wykrzykiwał „O Boże, jestem martwy”. Leżący Barron stwierdził, że pojedynek został przeprowadzony odpowiednio oraz, iż z głębi serca wybacza Decaturowi.