Lee wrócił do Anglii z otrzymanym od Stanisława Augusta listem do Jerzego III; nagrodą za jego dostarczenie była osobista audiencja, na której spodziewał się, iż zostanie awansowany za zasługi. Nie otrzymawszy nic zdenerwowany Lee przerwał królowi w pół słowa mówiąc: „Już nigdy nie dam Waszej Królewskiej Mości szansy na złamanie danej mi obietnicy”.

Następne dwa lata spędził bezowocnie starając się o awans; zdobył również królewski grant na 20 tysięcy akrów ziemi na Florydzie. Publicznie wyrażał gniew z powodu niemożności znalezienia zatrudnienia, czym zyskał sobie opinię mściwego arywisty. Na początku 1769 roku ponownie trafił do Polski by wziąć udział w wojnie rosyjsko-tureckiej po stronie Rosjan. Rozchorowawszy się poważnie na febrę udał się najpierw do Wiednia, a następnie do Włoch na rekonwalescencję; tam też stracił dwa palce w pojedynku z oficerem, którego zastrzelił.

Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych

thumb|left|Lee konno Przez Minorkę i Gibraltar trafił z powrotem do Anglii, gdzie napisał satyryczną epistołę do Davida Hume’a. Lato 1772 roku spędził we Francji i Szwajcarii próbując leczyć reumatyzm.