Jagiełło zdawał sobie sprawę, że gdyby pozwolił na wdarcie się przez wyrwę w murze, Polacy zostaliby odparci, gdyż nie dostaliby się dalej ani na Zamek Średni, ani na Zamek Górny. Z chwilą gdy zapadły ciemności, Krzyżacy zabarykadowali wspomniany wyłom w murze belkami i spalili most na Nogacie. Jeszcze tego samego wieczora (26 lipca) Polacy ustawiają swoje działa w kościele św. Jana Chrzciciela i z bliskiej odległości prowadzą ostrzał murów zamku. Główne działa zostają rozlokowane po drugiej stronie Nogatu, przy dawnym przyczółku mostowym i od strony wschodniej (współczesne wały von Plauena). Pozostałe bombardy znajdowały się na północy i południu tak, że zamek był ostrzeliwany ze wszystkich czterech stron. Jak wynika z późniejszych wydatków, głównym celem artylerii sprzymierzonych były mury obwodowe, baszty, wieże, bramy oraz Pałac Wielkich Mistrzów. Łączną liczbę artylerii szacuje się na około 30-75 lufwedług S.M. Kuczyńskiego było to ok. 60 dział polski

według Tadeusza M. Nowaka ok. 30 dział polskich

według Mieczysława Haftki ok. 75 dział (60 dział polskich i 15 dział litewskich - tyle dział znajdowało się na zamku w Trokach w listopadzie 1409 r.)