Analogicznie szyfrowanie typu „” może stać się zagrożeniem dla zapory sieciowej. Wynika to z tego, że uniemożliwia to podgląd konkretnych paczek danych w komunikacji, niezbędnych do poprawnego filtrowania ruchu. Pozwolenie na komunikację z szyfrowanie typu „” zakłada pewne zaufanie administratora w stosunku do użytkownika. Istnieje duże zapotrzebowanie na szczegółową kontrole dostępu i ciągle rośnie. Klasyczne zapory sieciowe nie mogą obsługiwać tak dużej ilości danych bez zwiększenia złożoności obliczeniowej i wymagań sprzętowych.
Rozproszone zapory sieciowe są oprogramowaniem bezpieczeństwa, które chroni zarówno serwery korporacji, jak i urządzenia użytkowe przed niechcianym dostępem. W takim modelu zasady ruchu sieciowego są zdefiniowane centralnie i wdrażane na każdym urządzeniu będącym punktem sieci (terminalach, ruterach, itp.) osobno. Zazwyczaj rezydują pod klasyczną zaporą sieciową, tworząc drugą warstwę ochrony.