Żeby wykorzystać strzeleckie zalety tej broni, jak większa donośność oraz celność, amunicja musiała być ściśle dopasowana do wnętrza lufy. Aby to osiągnąć, kaliber amunicji musiał być większy od kalibru lufy. Przed strzałem strzelec musiał nabić sztucer wykorzystując do tego stalowy stempel przy pomocy którego wbijał ołowianą kulę specjalnym drewnianym młotkiem. Załadowanie tej broni trwało dłużej niż używanej powszechnie wówczas w wojsku broni z gładką lufą. Ten sposób przygotowania do strzału utrzymał się do połowy XIX wieku.

Zachowane egzemplarze Nie jest znana dokładna liczba wyprodukowanych egzemplarzy tej broni. Historycy szacują, że wykonano jej co najmniej 500 sztuk. Niewiele sztucerów kozienickich zachowało się do czasów dzisiejszych.

Jedyny zachowany egzemplarz tego karabinu w polskich zbiorach (prawdopodobnie jedyny na świecie) znajduje się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i stanowi jednocześnie jedyny zachowany egzemplarz regulaminowej broni palnej wojska polskiego z okresu I Rzeczypospolitej. Egzemplarz jest sygnowany.