Do Poznania powrócił w październiku 1925 roku. Od tego czasu Bem angażował się w tworzenie związków zawodowych m.in. Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Transportowych i Ekspedycyjnych. Wspólnie z żoną i Kazimierzem Badowskim reaktywował działalność istniejącego wcześniej w Poznaniu Domu Robotniczego. Prowadził tam wykłady, a jego żona pomagała odrabiać lekcje z dziećmi robotników. We wrześniu 1926 został aresztowany, ale z braku dowodów winy oraz masowych protestów robotników po upływie 2 tygodni został zwolniony. W 1926 został ostatecznie relegowany z Uniwersytetu Poznańskiego z zakazem kontynuowania studiów na wszystkich uczelniach w kraju. Miał być to ogromny cios dla jego ambicji. Od 7 września do 3 października 1927 w Poznaniu toczył się kolejny proces Bema, również zakończony uniewinnieniem.

W październiku 1927 podjął próbę legalizacji działalności komunistycznej;