Pisarz i spirytualista sir Arthur Conan Doyle dowiedział się o zdjęciach od edytora spirytystycznej publikacji Light. Zlecono mu napisanie artykułu na temat wróżek dla „The Strand Magazine”. Tekst miał ukazać się w bożonarodzeniowym wydaniu pisma, a fotografie wróżek „musiały wydawać się darem niebios”, jak to określił prezenter i historyk Magnús Magnússon. Conan Doyle skontaktował się z Gardnerem w czerwcu 1920 roku w celu ustalenia tła do zdjęć. Zwrócił się też do Elsie i jej ojca o pozwolenie na użycie zdjęć w swoim artykule. Arthur Wright był „oczywiście pod wrażeniem” zaangażowania Conana Doyle’a i wyraził zgodę na publikację, ale odmówił zapłaty ze względu na to, że – jeśli zdjęcia są prawdziwe – nie powinny być „zanieczyszczone” pieniędzmi.
Gardner i Conan Doyle starali się pozyskać drugą opinię biegłego z fotograficznej firmy Kodak. Kilku techników firmy zbadało lepszej jakości odbitki zdjęć i chociaż zgodzili się z Snellingiem, że zdjęcia „nie wykazywały oznak fałszerstwa”, stwierdzili, że „to nie może być traktowane jako rozstrzygający dowód (...), że były to autentyczne zdjęcia wróżek”. Kodak odmówił wydania certyfikatu autentyczności.