Gardner uważał, że technicy Kodaka mogli zbadać fotografie niecałkowicie obiektywnie, zwracając uwagę na komentarz jednego z nich: „ostatecznie, jako że wróżki nie mogą być prawdziwe, fotografie muszą być sfałszowane w jakiś sposób”. Odbitki zostały zbadane również przez inną firmę fotograficzną, Ilford, która stwierdziła jednoznacznie, że znalazła „pewne dowody fałszerstwa”. Wyniki trzech ekspertyz Gardner i Conan Doyle optymistycznie zinterpretowali jako dwóch na korzyść autentyczności fotografii i jeden przeciw.

Conan Doyle pokazał również fotografie fizykowi sir Oliverowi Lodge, który osobiście uważał, że fotografie były fałszywe. Zasugerował, że była to trupa tancerzy przebranych za wróżki, i wyraził wątpliwość co do ich „wyraźnie paryskich” fryzur.

Fotografie z 1920 roku Conan Doyle był zajęty organizacją bliskiej serii wykładów z Australii. W lipcu 1920 roku wysłał Gardnera na spotkanie z rodziną Wright. Frances mieszkała wówczas z rodzicami w Scarborough. Ojciec Elsie powiedział Gardnerowi, że był tak pewny, że fotografie były podróbkami, że podczas nieobecności dziewczynek przeszukał ich sypialnie i obszar wokół potoku szukając skrawków zdjęć lub wyciętych sylwetek, ale nie znalazł nic „obciążającego”.