Jest on wspominany w relacji Pawła Wyskoty Zakrzewskiego w następujący sposób (pisownia oryginalna):
Gdy nieprzyjaciel się zbliżył Garnier, komenderujący nimi, zerwał się z chłopami i odpędził Moskali w nieładzie. Poczem kosynierzy znów się położyli za pagórkiem i śpiewali sobie. Garnier na górce za sosną strzelał z amerykańskiego 16-strzałowego karabina. Za każdym trafionym strzałem zdejmował siwobarankową czapkę, a chłopy wołali „Hura”.
W pamiętnikach pojawiają się też informacje, że pod koniec powstania styczniowego na terenie Prus Zachodnich w ukryciu przewożono: „drogocenne sztucery amerykańskie o 18 strzałach”.
Konstrukcja thumb|Karabin rozłożony na części Poza kilkoma egzemplarzami próbnymi, wszystkie wojskowe wersje Henry’ego miały lufę 24-calową. Pod ośmiokątną lufą znajdował się rurowy magazynek, mieszczący 15 naboi (16. umieszczony w komorze nabojowej). Lufę wiercono ze stalowej sztaby, której rozpłaszczone boki zwijano następnie pod spodem w rurę magazynka.