Izraelska marynarka wojenna wprowadziła całkowitą blokadę libańskiego wybrzeża, ze szczególnym naciskiem na porty w Bejrucie, Sydonie i Tyrze.

Od samego rana, Izraelczycy przy użyciu rozgłośni radiowej Armii Południowego Libanu, wezwali cywilnych mieszkańców 44 miasteczek i wsi położonych w pobliżu granicy z Izraelem, do opuszczenia swoich domów i udania się na północ kraju. Jako datę ewakuacji podano godz. 14:30 następnego dnia. Działania te podjęto, aby uniknąć niepotrzebnych ofiar wśród ludności cywilnej. Tego samego dnia rozpoczęto ewakuację mieszkańców z przygranicznego izraelskiego miasta Kirjat Szemona. Dano przy tym priorytet dla dzieci, osób niepełnosprawnych i osób starszych. W praktyce, ludzie wyjeżdżali jednak całymi rodzinami. Do 14 kwietnia ewakuowano w ten sposób około 70% mieszkańców Kirjat Szemona, które stało się miastem widmem. Z pozostałych rejonów Galilei uciekło około 2 tys. osób. Ponadto, wojsko przeprowadziło ewakuację kilku tysięcy dzieci (z jednym towarzyszącym rodzicem) do schronisk, hotelów i prywatnych domów na południu kraju.