ich szczątki znaleziono na drzewach na Staten Island i New Dorp. Szczątki jednej z ofiar odnaleziono wewnątrz turbiny silnika DC-8.
Odrzutowiec stracił jeden z silników, miał też poważnie uszkodzone prawe skrzydło, co bardzo ograniczyło możliwość kontroli nad samolotem przez załogę. Niektórzy ze świadków na ziemi twierdzili, że piloci próbowali awaryjnie lądować w brooklyńskim Prospect Park, jednak śledczy badający przebieg katastrofy ustalili, że załoga nie była w stanie kontrolować samolotu na tyle, by próbować awaryjnego lądowania. Samolot rozbił się na Brooklynie, w dzielnicy Park Slope, na skrzyżowaniu Seventh Avenue i Sterling Place; w katastrofie i późniejszym pożarze spowodowanym przez płonące paliwo zginęło 6 osób na ziemi, a dziesięć budynków (m.in. miejscowy kościół) zostało zniszczone lub poważnie uszkodzone przez ogień.
Jeden z pasażerów DC-8, 11-letni Stephen Baltz, wypadł z płonącej maszyny; świadkowie katastrofy ugasili płonące ubranie chłopca i zabrali go do szpitala. Jak opowiadał Baltz, Miasto w padającym śniegu wyglądało jak obrazek z bajki… Usłyszałem potężny huk, gdy lecieliśmy, a potem samolot zaczął spadać.