Stamtąd między styczniem a kwietniem 1945 roku dostarczył amunicję i materiały wybuchowe do Wielkiej Brytanii, a między 2 a 17 maja przepłynął w konwoju do Nowego Jorku. Po zakończeniu wojny w Europie w dalszym ciągu statek pływał przez Atlantyk w czarterze brytyjskim na potrzeby wojenne, zmieniając kapitanów.

Po wojnie (1946-1972) Po wojnie, w związku z przejęciem armatora GAL przez rząd w kraju, 29 lipca 1946 roku „Narwik” przypłynął do Polski, z kapitanem Franciszkiem Szudzińskim. W dalszym ciągu służył pod tą samą nazwą i wykonywał rejsy transatlantyckie, wyruszając w pierwszy z nich już 28 sierpnia 1946 roku do Santos, inaugurując w ten sposób po wojnie linię południowoamerykańską. Pływał zarówno na różnych liniach, jak i w trampingu oceanicznym. Od początku 1951 roku, po podziale GAL, wszedł w skład Polskich Linii Oceanicznych w Gdyni. Był w tym roku czarterowany ZSRR, transportując drewno z syberyjskiego północnego portu Igarka. W pierwszej połowie lat 50. pływał z Królewca z zaopatrzeniem dla radzieckich dalekomorskich statków rybackich na dalekiej Północy, z kapitanem Robertem Noworytą i częściowo radziecką załogą. Przeżył wówczas ponownie niebezpieczną sytuację dwutygodniowego pożaru węgla, ugaszonego ostatecznie w porcie Thorshavn na Wyspach Owczych.