Tichik usiłuje przywołać Bykogłowego do porządku, wówczas rabuś oznajmia, że zbiegły służący nie ma żadnej władzy duchowej. Bykogłowy wymusza na władyce podzielenie się władzą: jeden będzie ją utrzymywał, zapewniając ludziom utrzymanie, drugi zaś - obiecując im nagrodę w życiu po śmierci. Rozmowę słyszy Iwsuła, która w rozpaczy woła, że Tichik oszukał ją, gdyż obcowanie z nim bynajmniej nie prowadziło do zbawienia, o którym marzyła. Władyka grozi, że ogłosi ją czarownicą, jeśli opowie o rozmowie z Bykogłowym, w razie milczenia zaś obiecuje jej dostatnie życie jako prorokini i "doskonałej".

Dostatek materialny doprowadza bogomiłów do ostatecznego odwrócenia się od wiary. Masowo opuszczają wspólnotę, zamieszkują w nowej osadzie Bykogłowego, w której panuje nieskrępowany hedonizm. Do Bykogłowego ucieka także Iwsuła, która zostaje jego kochanką. Tichik podejmuje ostatnią próbę przekonania herszta rabusiów do porzucenia takiego trybu życia, lecz zostaje wyśmiany i pobity, po czym ucieka do lasu.