Kilka lat później królowa sąsiedniego państwa urodziła dwie córki. Starsza była niezwykle piękna, ale ta sama wróżka, która była przy narodzinach Knypsa, zapowiedziała, że będzie też bardzo głupia, natomiast młodsza, brzydka córka będzie odznaczać się mądrością. Aby pocieszyć królową, dodała, że starsza będzie mogła obdarzyć urodą wybraną przez siebie osobę.

Dziewczynki rosły. Jedna coraz bardziej piękniała, ale jednocześnie stawała się coraz głupsza i bardziej niezgrabna, druga zaś brzydła w oczach, ale była coraz mądrzejsza. Podczas dworskich przyjęć ta ładniejsza początkowo zwracała uwagę wszystkich młodzieńców. Jednak już po pierwszej rozmowie zniechęcała ich do siebie swoją głupotą. Z kolei młodsza córka początkowo nie miała powodzenia u chłopców. Kiedy jednak przemówiła, wszyscy byli oczarowani jej elokwencją.

Starsza księżniczka, przygnębiona głupotą, która zrażała do niej ludzi, poszła wypłakać się do lasu. Tam spotkała Knypsa, który zakochał się w jej portrecie i przyjechał poznać ją osobiście. Na pytanie o przyczynę swego smutku księżniczka wyznała, że cierpi z powodu swojej głupoty. Knyps zaproponował wówczas, że obdarzy ją inteligencją, jeśli zgodzi się za niego wyjść.