Model domniemanej zgody ma jeszcze dwie formy: silną i słabą. Różni je przyznanie bądź nie rodzinie zmarłego prawa do zgłoszenia sprzeciwu. W formie słabej rodzina może zgłosić sprzeciw, nie dopuszczając do pobrania narządów, jeśli zmarły nie uczynił tego za życia. W formie silnej takiej możliwości nie posiada. W Polsce obowiązuje forma silna.
Krytyka W przeciwieństwie do modelu opartego na zgodzie wyrażanej, modele rutynowego pozyskiwania narządów nie zachęcają do traktowania narządu jako daru, do dawstwa, zamiast tego proponują po prostu pobieranie narządów, tzn. traktowanie dawcy jako źródła narządów do przeszczepuSzewczyk, 2009, s. 150 za: . Kazimierz Szewczyk określa go mianem „modelem rutynowego ratowania narządów”. Krytycy modelu zgody domniemanej zwracają uwagę na brak wyraźnej granicy pomiędzy nim a modelem rutynowego pozyskiwania narządów. Zwracają uwagę, że niektórzy zwolennicy zgody domniemanej pozytywnie wypowiadają się też o rutynowym pozyskiwaniu narządów, nie rozróżniając obu modeli. Za przykład podają choćby Wojciecha Rowińskiego, pełniącego funkcję Krajowego Konsultanta ds. Transplantologii, który opowiadając się za przynależnością narządów zmarłego do lokalnej społeczności pyta, czym takie stanowisko różni się od zgody domniemanej za: Szewczyk, 2009, s. 154-155.