21 marca 2008 r., Lee zmierzył się z Amerykaninem Brianem Verą. Lee świetnie zaczął pojedynek, posyłając rywala na deski już w pierwszej rundzie. Irlandczyk wyraźnie prowadził na punkty w pojedynku, świetnie boksując z kontry, jak i walcząc na dystans. W 7. rundzie po serii celnych ciosów Very, sędzia postanowił przerwać pojedynek i ogłosił zwycięstwo Amerykanina przez techniczny nokaut. Po 6. rundach, Lee wyraźnie prowadził u wszystkich trzech sędziów. Lee powrócił zaledwie niecałe 4. miesiące później, pokonując w ostatniej, 10. rundzie Williego Gibbsa. Gibbs został poddany przez trenera w ostatniej rundzie, gdy ten rzucił ręcznik na ring. W latach 2009–2011 Lee 11. pojedynków, z czego wszystkie wygrał. Pokonał m.in.: byłego mistrza Europy w kategorii junior średniej Mamadou Thiama, Craiga McEwana, Alexa Bunemę i zrewanżował się Brianowi Verze za jedyną porażkę w karierze, pokonując go bardzo wysoko na punkty.