W połowie września było już jasne, że powstanie warszawskie zmierza ku upadkowi. Należało się spodziewać, iż po zakończeniu walk w stolicy Niemcy przystąpią do „oczyszczania” Puszczy Kampinoskiej. W tych okolicznościach dalsze pozostawanie w okolicach Warszawy groziło zagładą całej Grupy „Kampinos”. W kontekście zbliżających się jesiennych chłodów istotny był również fakt, iż kampinoskie wsie nie były w stanie zapewnić licznemu partyzanckiemu zgrupowaniu odpowiedniej ilości wyżywienia, odzieży i suchych pomieszczeń. 14 września mjr „Okoń” skierował depeszę do szefa sztabu KG AK gen. Tadeusza Pełczyńskiego ps. „Grzegorz”, w której informował, że Niemcy zaciskają pierścień okrążenia wokół puszczy oraz prosił o wytyczne w sprawie dalszego postępowania. Odpowiedź nadeszła dwa dni później i zawierała rozkaz przebicia się całym zgrupowaniem do oddziałów ppłk. „Żywiciela” na Żoliborzu. Rozkazy w tym duchu były jeszcze kilkukrotnie formułowane przez powstańcze dowództwo. „Okoń” był jednak przekonany, iż jego oddziały nie nadają się do walk miejskich, stąd nie odmawiając wprost wykonania rozkazów KG AK postanowił przebić się wraz ze swymi żołnierzami w Góry Świętokrzyskie, gdzie zamierzał we współpracy z miejscowymi oddziałami AK kontynuować walkę z okupantem.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa pod Jaktorowem · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.