Bitwa pod Jaktorowem – bitwa partyzancka stoczona 29 września 1944 w okolicach wsi Budy Zosine nieopodal Jaktorowa, zakończona rozbiciem przez Niemców głównych sił Grupy AK „Kampinos”.

Po wybuchu powstania warszawskiego wschodnie i centralne tereny Puszczy Kampinoskiej stały się bazą silnego zgrupowania partyzanckiego Armii Krajowej. 27 września 1944 Niemcy rozpoczęli w tym rejonie zakrojoną na szeroką skalę operację przeciwpartyzancką, oznaczoną kryptonimem Sternschnuppe. Grupa „Kampinos” przystąpiła wówczas do odwrotu w kierunku Gór Świętokrzyskich. Początkowo polskie zgrupowanie skutecznie wymykało się obławie, lecz na skutek błędów dowództwa zostało w drugim dniu odwrotu okrążone przez Niemców pod Jaktorowem. Po blisko całodziennej walce z przeważającymi siłami nieprzyjaciela Grupa „Kampinos” została rozbita, tracąc ok. 150–200 poległych, ok. 120 rannych i 150 wziętych do niewoli. Wielu żołnierzom AK, w tym kilku zwartym oddziałom, udało się jednak wyrwać z okrążenia.

Bój pod Jaktorowem był prawdopodobnie największą bitwą partyzancką stoczoną w czasie II wojny światowej na ziemiach polskich leżących na zachód od linii Wisły.

„Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska” thumb|Korpus oficerski Grupy „Kampinos” podczas mszy polowej w Wierszach. Na zdjęciu widoczni m.in. mjr „Okoń” oraz por. „Dolina” Po wybuchu powstania warszawskiego działania zbrojne objęły również Puszczę Kampinoską, gdzie do walki przystąpiły oddziały VIII Rejonu „Łęgów” Obwodu VII „Obroża” Okręgu Warszawskiego AK. Rejonem tym dowodził kpt. Józef Krzyczkowski ps. „Szymon”. W przeddzień powstania podległe mu struktury AK mogły wystawić dwa bataliony piechoty o sile pięciu kompanii pierwszej linii, przy czym zaledwie ok. 350–400 żołnierzy było uzbrojonych. Szczęśliwie dla strony polskiej układ sił w Puszczy Kampinoskiej uległ jednak diametralnej zmianie pod koniec lipca 1944, gdy w Dziekanowie Polskim stanęło Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie AK przybyłe z Puszczy Nalibockiej na Kresach Wschodnich. Liczyło ono 861 dobrze uzbrojonych żołnierzy, a na jego czele stał por. Adolf Pilch ps. „Góra”/„Dolina” – cichociemny, doświadczony partyzant prowadzący od jesieni 1943 walkę z Niemcami i partyzantką sowiecką. Po wybuchu powstania w Puszczy Kampinoskiej pojawiły się jeszcze niewielkie oddziały AK z różnych dzielnic Warszawy, które opuściły miasto po niepowodzeniu pierwszych polskich natarć w godzinie „W”. Stopniowo docierały tam również oddziały z innych rejonów Obwodu „Obroża” oraz z sąsiedniego Podokręgu Zachodniego Obszaru Warszawskiego AK (kryptonimy „Hallerowo”/„Hajduki”).

Na bazie napływających wciąż do puszczy oddziałów utworzono w połowie sierpnia 1944 partyzanckie zgrupowanie o nazwie Grupa „Kampinos”. W szczytowym momencie liczyło ono około 2700 żołnierzy i 700 koni. Pod koniec sierpnia Grupa „Kampinos” kontrolowała już niepodzielnie centralny i wschodni obszar Puszczy Kampinoskiej, obejmujący wsie: Ławy, Łubiec, Roztoka, Kiścinne, Krogulec, Wędziszew, Brzozówka, Truskawka, Janówek, Pociecha, Zaborów Leśny i Wiersze. Polskie patrole były także w stanie penetrować liczne sąsiednie miejscowości, nieobsadzone dotychczas przez nieprzyjaciela. Obszar opanowany przez żołnierzy AK nazywany był „Niepodległą Rzecząpospolitą Kampinoską”. Jej nieformalną stolicą były Wiersze, gdzie ulokowana była kwatera główna Grupy „Kampinos”

Grupa „Kampinos” jako jedyne zorganizowane zgrupowanie AK wykonała rozkaz gen. „Bora” z 14 sierpnia 1944 w sprawie organizacji odsieczy dla stolicy. Z Puszczy Kampinoskiej przeszło na stołeczny Żoliborz ponad 900 dobrze uzbrojonych „leśnych”. Dwa nocne natarcia na silnie umocniony Dworzec Gdański zakończyły się jednak porażką i utratą blisko 500 żołnierzy (20/21 sierpnia i 21/22 sierpnia). Po klęsce pod Dworcem Gdańskim Komenda Główna AK wyznaczyła Grupie „Kampinos” zadania o charakterze zasadniczo pasywnym, sprowadzające się przede wszystkim do odbioru alianckich zrzutów oraz organizowania regularnych dostaw broni i zaopatrzenia dla walczącej stolicy. Pod koniec sierpnia Niemcy ostatecznie zablokowali jednak komunikację między puszczą a powstańczą Warszawą. W tym samym czasie KG AK straciła też zainteresowanie Puszczą Kampinoską, uznając, że nie można już liczyć, iż nadejdzie stamtąd odsiecz lub poważniejsze dostawy zaopatrzenia. Działania Grupy „Kampinos” były odtąd traktowane przez polskie dowództwo jako element działań powstańczego Żoliborza.

Tymczasem od połowy sierpnia Niemcy podejmowali ograniczone działania zaczepne przeciw Grupie „Kampinos” starając się odepchnąć polskie placówki od strategicznie ważnej szosy Warszawa – Modlin. Drugim ogniskiem walk stał się obszar rozciągający się wokół miejscowości Kampinos, Leszno, Borzęcin i Zaborów, gdzie nieprzyjaciel usiłował zepchnąć polskie oddziały w głąb puszczy, obawiając się, iż sama ich obecność w tym rejonie zagrozić może strategicznie ważnej arterii drogowej Poznań – Sochaczew – Warszawa. Niemcy i ich kolaboranci podejmowali także ograniczone działania zaczepne w rejonie Truskawia i Pociechy. Niemal do końca września polskie zgrupowanie skutecznie utrzymywało swoje pozycje, wiążąc znaczne siły nieprzyjaciela. Polacy podejmowali również liczne wypady na niemieckie placówki i szlaki komunikacyjne. Dużym sukcesem zakończyło się zwłaszcza starcie pod Kiściennem oraz wypady na oddziały kolaboracyjnej Brygady Szturmowej SS RONA kwaterujące w Truskawiu i Marianowie.

W połowie września było już jasne, że powstanie warszawskie zmierza ku upadkowi. Należało się spodziewać, iż po zakończeniu walk w stolicy Niemcy przystąpią do „oczyszczania” Puszczy Kampinoskiej. W tych okolicznościach dalsze pozostawanie w okolicach Warszawy groziło zagładą całej Grupy „Kampinos”. W kontekście zbliżających się jesiennych chłodów istotny był również fakt, iż kampinoskie wsie nie były w stanie zapewnić licznemu partyzanckiemu zgrupowaniu odpowiedniej ilości wyżywienia, odzieży i suchych pomieszczeń. 14 września mjr „Okoń” skierował depeszę do szefa sztabu KG AK gen. Tadeusza Pełczyńskiego ps. „Grzegorz”, w której informował, że Niemcy zaciskają pierścień okrążenia wokół puszczy oraz prosił o wytyczne w sprawie dalszego postępowania. Odpowiedź nadeszła dwa dni później i zawierała rozkaz przebicia się całym zgrupowaniem do oddziałów ppłk. „Żywiciela” na Żoliborzu. Rozkazy w tym duchu były jeszcze kilkukrotnie formułowane przez powstańcze dowództwo. „Okoń” był jednak przekonany, iż jego oddziały nie nadają się do walk miejskich, stąd nie odmawiając wprost wykonania rozkazów KG AK postanowił przebić się wraz ze swymi żołnierzami w Góry Świętokrzyskie, gdzie zamierzał we współpracy z miejscowymi oddziałami AK kontynuować walkę z okupantem. Już 12 września „Okoń” wystosował depeszę radiową do polskiej centrali w Brindisi, w której prosił, aby w zasobnikach zrzucanych przez alianckie lotnictwo nad Puszczą Kampinoską znalazły się obok broni i amunicji także dokładne mapy Gór Świętokrzyskich i Śląska. thumb|Żołnierze batalionu sochaczewskiego mjr. „Korwina” Wieść o zamiarach „Okonia” dotarła do komendy Podokręgu Zachodniego AK „Hajduki”, z którego struktur wywodził się jeden z najsilniejszych oddziałów Grupy „Kampinos”, tj. batalion sochaczewski mjr. „Korwina”. Komenda podokręgu postanowiła, że żołnierze „Korwina” nie wezmą udziału w planowanej ewakuacji i w momencie jej rozpoczęcia zostaną zdemobilizowani. O powyższej decyzji powiadomiono dowództwo Grupy „Kampinos”, proponując jednocześnie „Okoniowi” demobilizację całego zgrupowania. Decyzję o odwrocie w Góry Świętokrzyskie poparli natomiast dowódcy tych oddziałów AK, których żołnierze wywodzili się z terenów Puszczy Kampinoskiej, bądź mieli ograniczone możliwości ukrycia się wśród miejscowej ludności cywilnej.

Około 20 września mjr „Okoń” zwrócił się z pisemną prośbą do komendy podokręgu „Hajduki” o podanie dyslokacji sił niemieckich znajdujących się na planowanej trasie odwrotu – tj. między Puszczą Kampinoską a lasami wokół Żyrardowa i Skierniewic. Prośbie tej uczyniono zadość, zaznaczając jednocześnie, że na szlaku przemarszu mogą się znaleźć nie tylko stałe garnizony nieprzyjaciela, lecz również jednostki pancerno-motorowe – alarmowo ściągnięte na wieść o przemarszu silnego partyzanckiego zgrupowania. Komenda podokręgu wyraziła w związku z tym przekonanie, iż ewakuacja całości sił Grupy „Kampinos” w Góry Świętokrzyskie nie rokuje szans powodzenia, a podjęcie takiej próby zakończyć się może przechwyceniem zgrupowania na otwartym terenie i w konsekwencji jego całkowitym rozbiciem. Dowództwo „Hajduków” ponownie zaproponowało więc mjr. „Okoniowi” demobilizację oddziałów kampinoskich, oferując jednocześnie pomoc w rozmieszczeniu żołnierzy i opiekę nad nimi. Jako alternatywę przedstawiono „Okoniowi” propozycję przebicia się całością sił na warszawski Żoliborz, w celu kontynuowania walki w stolicy. Dowódca Grupy „Kampinos” pozostawił jednak obie propozycje bez odpowiedzi.

Między 24 a 26 września żołnierze oddziałów puszczańskich wykonali jeszcze kilka wypadów, mających na celu zgromadzenie zapasów żywności przed planowanym wymarszem. Polski wywiad i wysunięte placówki informowały już wówczas o rosnącej aktywności nieprzyjaciela oraz koncentracji znacznych sił niemieckich w pobliżu puszczy.

Ordre de Bataille Grupy „Kampinos” pod koniec września 1944 Pod koniec września 1944 liczebność i struktura Grupy „Kampinos” przedstawiały się następująco: Pułk „Palmiry-Młociny” (por. Adolf Pilch ps. „Dolina”): dowództwo pułku i poczet (6 oficerów, 32 podoficerów, 24 szeregowych, 8 kobiet) kwatermistrzostwo (8 oficerów, 11 podoficerów, 17 szeregowych, 29 kobiet) I Dywizjon 27 Pułku Ułanów AK im. Króla Stefana Batorego (rtm. Zdzisław Nurkiewicz ps. „Nieczaj”) dowództwo (2 oficerów, 7 podoficerów, 6 szeregowych, 6 kobiet) 1 szwadron pod dowództwem st. wachm. Jana Jakubowskiego ps. „Wołodyjowski” (18 podoficerów, 84 szeregowych, 4 kobiety) 2 szwadron pod dowództwem st. wachm. Józefa Niedźwieckiego ps. „Lawina” (26 podoficerów, 101 szeregowych) 3 szwadron pod dowództwem wachm. pchor. Narcyza Kulikowskiego ps. „Narcyz” (17 podoficerów, 99 szeregowych, 2 kobiety) 4 szwadron pod dowództwem ppor. Aleksandra Pietruckiego ps. „Jawor” (1 oficer, 25 podoficerów, 59 szeregowych, 2 kobiety) szwadron ckm pod dowództwem por. Jarosława Gąsiewskiego ps. „Jar”, stanowiący zalążek 23 Pułku Ułanów Grodzieńskich AK (3 oficerów, 42 podoficerów, 83 szeregowych, 1 kobieta) II Batalion 78 Pułku Strzelców Słuckich AK (por. Witold Lenczewski ps. „Strzała”) dowództwo (4 oficerów, 8 podoficerów, 13 strzelców, 2 kobiety) 2 kompania pod dowództwem ppor. Zygmunta Sokołowskiego ps. „Zetes” (3 oficerów, 40 podoficerów, 149 strzelców, 2 kobiety) 3 kompania pod dowództwem sierż. Waleriana Żuchowicza ps. „Opończa” (3 oficerów, 25 podoficerów, 125 strzelców, 11 kobiet) kompania ckm pod dowództwem ppor. Henryka Dobaka ps. „Olsza” (6 oficerów, 34 podoficerów, 77 strzelców, 8 kobiet) pluton pionierów (3 oficerów, 15 podoficerów, 38 strzelców, 1 kobieta) pluton zwiadu konnego (1 oficer, 16 podoficerów, 65 strzelców, 3 kobiety) Pozostałe oddziały Grupy „Kampinos”: Batalion sochaczewski pod dowództwem mjr. Władysława Starzyka ps. „Korwin” (30 oficerów, 451 podoficerów i szeregowych) Batalion legionowski pod dowództwem por. Bolesława Szymkiewicza ps. „Znicz” (15 oficerów, 170 podoficerów i szeregowych) Kompania „Zemsta” z batalionu „Pięść”, dowodzona przez por. Stefana Matuszczyka ps. „Porawa” (6 oficerów, 115 podoficerów i szeregowych) kompania Powstańczych Oddziałów Specjalnych „Jerzyki” pod dowództwem por. Jerzego Strzałkowskiego ps. „Jerzy” (5 oficerów, 119 podoficerów i szeregowych) Samodzielna kompania lotnicza do zadań specjalnych pod dowództwem por. Tadeusza Gaworskiego ps. „Lawa” (4 oficerów, 29 podoficerów, 34 strzelców, 3 kobiety) kompania z Wierszy pod dowództwem por. Franciszka Wiszniowskiego ps. „Jurek” (1 oficer, 75 podoficerów i szeregowych) mniejsze pododdziały