O godzinie W do walki o wyznaczony cel ruszyła jedynie tzw. Bateria Kuby (oficjalnie: Oddział Artylerii „Geometria”), czyli kompania artylerii 7 pułku piechoty AK „Garłuch” pod dowództwem por. Romualda Jakubowskiego ps. „Kuba”, do której nie dotarł rozkaz wstrzymania natarcia. W samotnym ataku na ufortyfikowane i silnie bronione lotnisko została ona zdziesiątkowana. W wyniku niepowodzenia szturmu na lotnisko pozostałe kompanie przyłączyły się do innych oddziałów powstańczych lub zostały rozwiązane w celu umożliwienia żołnierzom samodzielnego przebijania się do Śródmieścia, na Mokotów czy do Puszczy Kampinoskiej.

Kompania pod dowództwem Jerzego Marcinkowskiego „Jura” walczyła w Śródmieściu w Batalionie „Zaremba-Piorun”, do końca powstania utrzymując rejon ulic Hożej, Poznańskiej i Emilii Plater. Pomimo fiaska szturmu lotnisk warszawskich, do jednostki do ostatnich dni powstania kierowani byli żołnierze z doświadczeniem lotniczym.