Heweliusz był zamożny, ale jego działalność naukową wspierali również koronowani mecenasowie. W 1659 r. Ludwika Maria Gonzaga i Jan Kazimierz zwiedzali obserwatorium Heweliusza, a król wstępnie go nobilitował (czego nie zaakceptował później Sejm) i obdarzył przywilejem na druk dzieł. Drukarnia Heweliusza działała do pożaru w roku 1679. Finansowa pomoc przyszła z Francji: Heweliusz otrzymał od Ludwika XIV roczną pensję wynoszącą 1200 franków, a pobierał ją od 1664 roku przez osiem lat. W dowód wdzięczności dedykował Ludwikowi IV dwa swoje dzieła. Jan III Sobieski jeszcze zanim został królem jako marszałek wielki koronny poznał Heweliusza. W 1668 roku Sobieski gościł w jego obserwatorium i zamówił u astronoma zestaw instrumentów obserwacyjnych: globus niebieski i ziemski, mikroskop, dwie lunety oraz polemoskop, które Heweliusz dla niego osobiście wykonał. W 1676 roku Heweliusz wysłał z okazji elekcji króla wyhodowane przez siebie cytryny. W czasie pobytu w Gdańsku w 1677 roku, już jako król, Sobieski przyznał astronomowi roczną pensję 1000 florenów oraz inne przywileje. Po pożarze domów i obserwatorium w 1679 Jan III wsparł go dodatkowymi funduszami (Ludwik XIV również nadesłał uczonemu 2000 talarów). Ostatnie swoje dzieła Heweliusz dedykował królowi Sobieskiemu m.in.