Zjawisko to powtórzyło się jeszcze dwukrotnie 24 grudnia 1658 i 14 grudnia 1659. Chcąc się podzielić tym faktem postanowił on przekazać po kilku dniach od ostatniego „pocenia”, obraz na widok publiczny, ofiarując go do miejscowego kościoła. Początkowo umieszczono go z boku kościoła.

Kult obrazu Liczne modlitwy przez wiernych oraz doznane w ten sposób łaski i uzdrowienia przed obrazem – jak głosi tradycja – sprawiły, że wierni oraz ojcowie franciszkanie uznali go za cudowny, umieszczając przed nim już od drugiej połowy XVIII wieku liczne wota, będące swoistym podziękowaniem. Kronikarze franciszkańscy nazywali obraz w swych dziełach mianem: (), czyli słynący łaskami. Niestety, nie zachowały się do naszych czasów jakiekolwiek przekazy źródłowe o imiennie doznanych uzdrowieniach, gdyż nie wspominają o nich żadne księgi ani protokóły. Faktem jest jedynie, że Maryję na obrazie zaczęto tytułować: Pocieszycielką Strapionych, Matką Pocieszenia i Uzdrowieniem Chorych czy też Szafarką Dobroci.