Hochkirch Na Łużycach zebrały się zarówno armia pruska, jak i austriacka. Siły pruskie były wiele słabsze niż ich przeciwnicy, ale Fryderyk II był pewien siebie i sam zamierzał zaatakować Austriaków. Toteż nie przykładał się do wyboru obozu, aczkolwiek jego wybór był czystą prowokacją odcinając Austriaków od ich magazynów zaopatrzeniowych w Zgorzelcu. Nie wierzył, że odważą się go zaatakować. Jednakże przeliczył się i w nocy z 13/14 października 1758 Austriacy zaatakowali po północy pruski obóz opodal wioski Hochkirch siejąc popłoch i zamieszanie. Gdyby kilku przezorniejszych i zimnokrwistych oficerów nie zaczęło organizować obrony i odwrotu, Austriacy zmietliby Prusaków doszczętnie. Jednym z nich był Fryderyk Franciszek, który poległ tutaj w trakcie wypełniania swych obowiązków trafiony kulą armatnią w głowę.

Epilog Straty poniesione przez armię Prus były ogromne, bo dochodziły jednej trzeciej pełnego jej stanu. Straty Austriaków były w cyfrach absolutnych niewiele mniejsze i tak poważne, ze generał Daun zrezygnował ze ścigania wycofujących się Prusaków, zwłaszcza że Fryderykowi szybko udało się zaprowadzić porządek w swych szeregach.