Wyprawa morawska Pod koniec kwietnia 1758 armia króla Prus wkroczyła na Morawy. Fryderyk Franciszek został przydzielony do korpusu, który miał oblegać twierdzę Ołomuniec. To zadanie przejął feldmarszałek James Keith, którego siły liczące w sumie 11 000 żołnierzy okazały się zbyt słabe, by otoczyć całe miasto. Nie udało się również odciąć miasta od zaopatrzenia. Co gorsza nie udało zapewnić dostatecznego zaopatrzenia oblegającym. 27 maja Fryderyk Franciszek prowadził osobiście pracę nad okopami szturmowymi. Dlatego sytuacja zaopatrzeniowa pogarszała się, oblężeni robili wypady, twierdza, a szczególnie miasto zostały mocno zbombardowane, ale nikt nie miał zamiaru się poddawać wiedząc, że upadek Ołomuńca otworzy Prusakom drogę do Wiednia i Pragi. Na dodatek korpus rosyjskiego generała Fermora po zdobyciu Elbląga i Torunia parł siejąc spustoszenie przez Kostrzyń w kierunku Berlina. Wobec tego oblężenie przerwano 2 lipca, a wojsko wysłano przez Śląsk do Łużyc. Fryderyk Franciszek osłaniał odwrót armii na tyłach.