Odgłosy te i muzyka miały symboliczne znaczenie – miały na celu przywoływać „uśpione życie przyrody”.
Zapomniane tradycje mały|Przykładowa maska wilamowickiego śmiergustnika. Dwa elementy związane z obrzędami wielkanocnymi w Wilamowicach lub ze śmierguśnickim przebraniem nie są już praktykowane.
Tradycja polewania miała przynieść szczęście i pomyślność polanym pannom. Jak podają źródła, w drugi dzień Świąt Wielkiejnocy, przy tej okazji, w Wilamowicach nie zapominano również o „wspieraniu” urodzaju na polach: ”(...) W palmową niedzielę święcą palmy, które potem przechowują w domach, zatknięte pod dachem. Z palm tych robią krzyżyki, które zatykają w drugie święto Wielkiejnocy w polach, żeby Bóg dał lepszy urodzaj, nazywając to zaniesieniem polu „święconego śmirgustu“.
W Wilamowicach stroje śmierguśnickie, będące swego rodzaju osobliwością, zakładano również w trzeci dzień wesela (tyle trwało wesele u bogatszych mieszkańców): „(…) Drużbowie i drużki, a także inni uczestnicy wesela, głównie młodzi, przebierali się tego ostatniego dnia – mężczyźni za kobiety, kobiety za mężczyzn, drużbowie za parę młodą itd., malowali się „nie do poznania” i jeździli po śmierguście przystrojonymi wozami, przeważnie z muzyką, zapraszać na poprawiny.