17 października USS „Aaron Ward” został skierowany do ostrzału wybrzeża. Okręt znajdował się w Lunga Roads i czekał na przybycie oficera łącznikowego Marines, który miał dostarczyć rozkazy. Zanim jednak okręt mógł przyjąć pasażerów, zauważono pięć wrogich bombowców lecących z zachodu. Zaatakowały one niszczyciel, ale dostały się pod silny ogień obrony przeciwlotniczej z morza i lądu. Kiedy zauważono napastników, okręt zaczął płynąć z pełną szybkością i wykonywać zwroty w celu uniknięcia spadających bomb. Trzy bomby spadły w odległości 100-300 jardów od niszczyciela. Marines zgłosili samodzielne zestrzelenie dwóch bombowców i wspólne zestrzelenie jednego razem z niszczycielem.
Po ataku, okręt przyjął na pokład Martina Celemensa, byłego brytyjskiego przedstawiciela konsularnego na Guadalcanal, majora C.M. Neesa, USMC, kaprala R.M. Howarda, USMC, fotografa. 40 minut później okręt osiągnął swoją pozycję strzelecką. Przez kolejne trzy godziny „Aaron Ward” ostrzeliwał japońskie pozycje. Po dopłynięciu do Lunga Roads, oficerowie Marines opuścili okręt.