Spór między mocarstwami o środkowoamerykańskie terytorium miał zostać uregulowany przez traktat paryski z 1763 roku, kończący wojnę siedmioletnią. Brytyjczycy mieli zagwarantowane prawo do prowadzenia wyrębu na terytorium Belize, musieli jednak zlikwidować wszystkie zbudowane tu fortyfikacje.
Postanowienia traktatu co do Belize nie weszły w życie. Koloniści brytyjscy domagali się uznania tego terytorium za kolonię Wielkiej Brytanii. W 1765 roku wyłonili spośród siebie władze samorządowe. Próbę przeciwdziałania zamysłom drwali podjęły władze Kapitanii Generalnej Gwatemali. W 1773 roku zainspirowali rebelię belizeńskich niewolników obiecując im wolność. Doprowadziło to do zabicia kilku Anglików, Murzyni jednak szybko ewakuowali się na tereny kapitanii. O próbie zbrojnego rozstrzygnięcia zatargu zdecydował wybrany w 1779 roku na kapitana generalnego Matías de Gálvez y Gallardo. Na czele 14-tysięcznej armii zaatakował on z powodzeniem wyspę Roatán i Wybrzeże Moskitów. Starcia zbrojne zostały jednak przerwane na skutek podpisania pokoju wersalskiego 3 września 1783 roku, który określał granice brytyjskiej kolonii w Belize. Szczegóły dotyczące brytyjskich posiadłości w Ameryce Centralnej zostały omówienie w konwencji londyńskiej 1786 roku.