Obaj synowie Wincentego służyli jako kawalerzyści w oddziale rawskim pod dowództwem kpt. Władysława Grabowskiego. W tym samym oddziale miał także służyć przez krótki czas 53-letni wówczas Wincenty Szweycer, który po upadku powstania skupił się na gospodarowaniu dobrami rzeczyckimi.
Zgon i pochówek Wincenty Szweycer zmarł nagle w wieku 62 lat. Przebywał wówczas w Chociwiu (pow. Rawa Mazowiecka, obecnie powiat tomaszowski, gmina Czerniewice), goszcząc u pisarza i poety Jana Nepomucena Jaśkowskiego (1807–1882). Został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu rzymskokatolickim w Rzeczycy. Jaśkowski dla uczczenia zmarłego druha napisał wiersz pt. Na śmierć Wincentego Szwejcera z Rzeczycy, w którym uwydatnił zarówno jego działalność niepodległościową, jak i organiczną.
Spracowałeś się do woli I na koniu, i na roli, Więc po boju, więc po znoju, Więc po pracy na twej niwie Śpij spokojnie i szczęśliwieKazimierz Samiec, Rzeczyca i okolica. Zarys dziejów, Rzeczyca 2002, s. 12..
Przypisy