p.n.e., być może z powodu nikłych korzyści, jakie przeciętnej osobie ze wspólnoty mogło przynieść doszukiwanie się takich związków z osobami zmarłymi.

Pitagorejczycy praktykowali również wegetarianizm ze względów etycznych oraz uważali, że człowiek składa się z duszy i ciała, i dużą uwagę przykładali do wychowania, by nie zawładnęło nim zło.

W religijności Pitagorasa wydają się pobrzmiewać także wierzenia egipskie ze względu na niejednoznaczną rolę bobu, który w Grecji był pożywieniem plebsu. Niezwykły szacunek okazywany przez Pitagorejczyków polu z rosnącą tam rośliną może w rzeczywistości łączyć się z czcicielami Izydy, dla których było to miejsce odradzania się człowieka po śmierciR. Karczmarczuk, Kwitnący bób - zwiastuje głód, Wszechświat, tom 109, nr 4-6 (2008), s. 110. Od Porfiriusza i Jamblicha wiadomo, że jeden z opisanych przez nich Pitagorasów rzeczywiście odbył podróż do Egiptu, a wszędzie, gdzie bywał, chętnie uczył się o wierzeniach miejscowych.