Wyeliminowała z procesu przejścia Iraku od dyktatury do demokracji wykwalifikowanych nauczycieli, urzędników, oficerów oraz inżynierów, jak również zniechęciła irackich sunnitów do całego procesu demokratyzacji.

W 2003 Amerykanie zdecydowali ponadto o rozwiązaniu armii irackiej, gdyż jej oficerowie w ogromnej większości byli związani z partią. Z wojska usunięto 400 tys. osób. Na czele nowych instytucji państwowych tworzonych pod egidą Amerykanów stanęli niemal wyłącznie politycy wywodzący się z organizacji opozycyjnych. Oficjalnie, debasyfikacja miała uniemożliwić restytucję dyktatury na wzór obalonych rządów.

Oprócz oficjalnej kampanii usuwania dawnych działaczy partyjnych z życia publicznego, w latach 2003–2007 za przyzwoleniem nowych przywódców irackich dochodziło do morderstw byłych baasistów. W szczególności, dopuszczały się ich armia Mahdiego dowodzona przez Muktadę as-Sadra oraz organizacja Badr związana z Najwyższą Radą Islamską w Iraku, należącą do rządzącego Zjednoczonego Sojuszu Irackiego. Ataki na baasistów przerodziły się w politykę terroru, wymierzoną w całą społeczność sunnicką centralnego i południowego Iraku.