Habichowie uformowali oddział w trzy kompanie. Pierwsza pod dowództwem Krukowieckiego zajęła las na wzgórzu za zamkiem, druga broniła drogi do Wielmoży, a trzecia zajęła wejście do budynków dworskich przy zamku. Kompania Krukowieckiego brawurowym atakiem uderzyła na rotę Moskali i zmusiła ich do bezładnej ucieczki. Straty w tej potyczce wyniosły 11 Rosjan i 2 Polaków. Był to chrzest bojowy oddziału powstańczego, zakończony ich zwycięstwem.

Rezultatem tej potyczki było prawdopodobne zaalarmowanie głównych sił rosyjskich stacjonujących w Olkuszu i w Miechowie, przez uciekających Kozaków. Z pewnością wojsko carskie miało również bardzo dobre informacje od swoich szpiegów w Galicji o przekroczeniu kordonu granicznego przez duży oddział powstańczy.

Dalszy przemarsz powstańców przez Wielmożę i Zagórowę odbywał się bez żadnych zakłóceń. W południe oddział dotarł do Glanowa, gdzie planowany był dłuższy odpoczynek i posiłek.