Dzięki temu rosyjski głównodowodzący książę Aleksander Siergiejewicz Mienszykow dysponował teraz 65-tysięczną armią i ponaglany przez zniecierpliwionego cara Mikołaja I przystąpił do działań ofensywnych, mających na celu odblokowanie Sewastopola.
Przeprowadzone przez Rosjan 19 października rozpoznanie doniosło, że fortyfikacje na Wzgórzach Nasypowych obsadzone są przez turecką piechotę złożoną głównie z Tunezyjczyków i niedoświadczonych rekrutów, a brytyjskie siły w tym rejonie są stosunkowo słabe i wycieńczone epidemią cholery. Mienszykow nakazał więc Liprandiemu niezwłocznie zająć szturmem reduty, a następnie, uderzając przez Kadykowkę, odciąć Bałakławę od głównych sił alianckich i zdobyć znajdujący się w porcie brytyjski obóz, co zmusiłoby Raglana do odstąpienia od murów Sewastopola. Do swej dyspozycji Liprandi otrzymał 16 tys. ludzi i 64 działa. W sumie, wliczając również oddziały rezerwowe i osłonowe, siły atakujących zgromadzone nad rzeką Czarną wynosiły 25 tys. bagnetów i szabel oraz 78 dział.