Do powyższych zdarzeń odniósł się po latach poeta Janusz Szuber w publikacji pt. Mojość z 2005: w swoim wierszu opisał nauczyciela Waleriana Czykla, przerywającego organizowaną w Domu Julii w Sanoku lekcję tajnego nauczania, po tym, gdy zobaczył za oknem sędziego Stanisława Frieda z synem Adamem, prowadzonych bez obuwia ulicą obok przez Niemców. W osobnym eseju Szuber dokładniej zrelacjonował znaną jemu historię Friedów; według niego Stanisław i Adam Friedowie zostali aresztowani przez gestapo, następnie byli poddawani torturom w siedzibie tegoż, po czym boso poprowadzeni ulicami Sanoka na miejscowy kirkut i tam rozstrzelani; natomiast kilka dni później – tuż po wyjściu z kościoła Franciszkanów w Sanoku ze mszy świętej – aresztowane zostały również żona i córka S. Frieda, a potem analogicznie poprowadzone przez Sanok i zamordowane na tamtejszym kirkucie. Ponadto Janusz Szuber zawarł odniesienie do rodziny Friedów w wierszu pt. Jeszcze, wydanym w tomikach poezji pt. Czerteż z 2006 oraz Pianie kogutów z 2008 (opisując pozowanie do fotografii napisał: I cała rodzina sędziego Frieda / W lokach, pod krawatem, jakby już / Nie czekał na nich pospiesznie / Wykopany na kirkucie dół).