O niewinności Szymela mógłby jednak świadczyć fakt, iż spośród osób, które udzieliły mu pomocy bez wiedzy prowokatora, żadna nie padła ofiarą niemieckich represji.

Przebieg pacyfikacji Nocą 23/24 lutego 1943 Paulinów wraz z sąsiednimi wsiami został otoczony przez niemiecką ekspedycję karną, która przybyła z Ostrowi Mazowieckiej. Świadkowie oceniali, że w obławie wzięło udział około 2 tys. policjantów i żołnierzy dysponujących 60 samochodami. Niemcy posuwali się gęstą tyralierą o długości niemal 10 kilometrów. W obławie miał osobiście uczestniczyć starosta sokołowski Ernst Gramss.

Niemcy dysponowali nazwiskami osób udzielających pomocy Żydom. W identyfikowaniu zatrzymanych uczestniczył także wspomniany agent-prowokator. Już na samym początku pacyfikacji rozstrzelano stróża Franciszka Kierylaka oraz trzy osoby zamieszkujące na terenie cegielni (w tym jedną kobietę). Niedługo później we własnym domu zamordowano Ewę i Józefa Kotowskich. Nieco wcześniej małżonkowie zdołali wyprawić z domu swoich trzech synów – Kazimierza, Czesława i Stanisława. Dwaj pierwsi uniknęli schwytania, trzeci wpadł jednak w ręce Niemców. Został on następnie dołączony do grupy aresztantów, w której znajdował się Stanisław Piwko z Paulinowa oraz trzech mężczyzn z pobliskiego Starego Ratyńca (wszystkich pięciu zidentyfikował niemiecki agent).