W mieście jednak nikt się do niego nie przyłączył. Postanowił więc powrócić do Methone. Drogę powrotną zagrodził mu jednak Filip, który zajął strategiczny punkt na drodze między Ajgaj a Methone. W bitwie Argajos został pokonany, a część jego armii – głównie najemnicy – została odcięta na wzgórzu ok. 14 km od Methone. Filip zaproponował im pokój i bezpieczeństwo, jeśli tylko wydadzą mu Argajosa oraz macedońskich emigrantów, którzy z nim przybyliZostali on później straceni za zdradę.. Również ateńscy obserwatorzy towarzyszący armii mogli odejść wolni. Najemnicy przystali na warunki pokoju. Niemogący nic więcej zdziałać Ateńczycy zawarli pokój z Filipem, a on sam oznajmił, że nie rości sobie żadnych pretensji do Amfipolis.

Wojna z Bardylisem Po uporaniu się z innymi problemami Filip skoncentrował się na przygotowaniach do wojny z Ilirami. W tym czasie Bardylis I, król Ilirów, przygotowywał swoją armię do wyprawy na Macedonię. Najważniejszym zadaniem dla Filipa była odbudowa macedońskiej armii, zdemoralizowanej niedawną klęską. Na miejsce poległych w bitwie Macedończyków zaciągnął 4 tys. nowych rekrutów. Ćwiczył ich w szyku falangi, a także wyposażył w sarisę oraz małą tarczę. Szkolenie obejmowało codzienny marsz. Na dziesięcioosobowy oddział przypadał tylko jeden tragarz, a konny hetajros mógł mieć tylko jednego giermka.