Dobry bądź odpowiedni wygląd, dobra powierzchowność czy exterior, w przeciwieństwie do tzw. złego wyglądu, ułatwiały przechodzenie przez punkty kontrolne, wychodzenie cało z łapanek czy unikanie szmalcowników. W niektórych sytuacjach umożliwiały także ucieczkę z getta. W swoich wspomnieniach Icchak Cukierman podkreślił jednak, że sam wygląd był jedynie jednym z wielu elementów niezbędnych do przeżycia w ukryciu po aryjskiej stronie, bowiem w łapankach okupacyjne służby niemieckie często zatrzymywały i sprawdzały wszystkich przechodniów, niezależnie od ich aparycji. Osobę ukrywającą się poza gettem zdradzić mogły także m.in. nieśmiałe spojrzenie, niepewny krok czy przygarbiona postawa.
Zły wygląd mógł stanowić podstawę do zatrzymania danej osoby przez patrol niemieckich służb bezpieczeństwa lub wspierającą je policję granatową. Często na wygląd jako na niezbity dowód żydowskiego pochodzenia danej osoby powoływali się autorzy donosów do władz niemieckich.