Krótko przed osiągnięciem końcowego odcinka muru Mundt odkryty został przez dwóch funkcjonariuszy Transportpolizei pełniących służbę na posterunku usytuowanym na terenie dworca Nordbahnhof. Jeden z policjantów oddał strzał ostrzegawczy, po czym strzelił bezpośrednio do oddalonego o 100 metrów uciekiniera, który trafiony w głowę spadł z muru i natychmiast zmarł. W związku z wprowadzonym po śmierci Petera Fechtera rozkazem, śmiertelnie ranny Mundt został niezwłocznie zabrany z pasa granicznego – praktyka owa miała za cel uniemożliwić zachodnioberlińskim reporterom fotografowanie zastrzelonych podczas próby ucieczki. Strzelający funkcjonariusz odznaczony został w nagrodę „Medalem za przykładną służbę graniczną“ oraz pochwałą za umiejętne posługiwanie się bronią.

Mający miejsce w ciągu 14 dni trzeci z przypadków śmiertelnego postrzelenia uciekiniera próbującego przekroczyć granicę pomiędzy podzielonym miastem, wywołał w Berlinie Zachodnim falę licznych demonstracji oraz agresji pod adresem samej granicy oraz pilnujących jej strażników, przez co interweniować musiała policja. Na ulicy Bernauer Straße ku czci nieznanego wówczas z nazwiska uciekiniera wzniesiono krzyż pamiątkowy.