Odpowiedział twierdząco.

Podczas wyprawy z lat 1910–1912 pełnił różne funkcje, wynikające z jego wszechstronnych umiejętności. Przed wyruszeniem z Norwegii przeszedł bowiem szkolenie medyczne i dentystyczne, zdobył kwalifikacje blacharskie, ukończył kurs gotowania oraz studiował nawigację. W październiku 1911 roku wspólnie z czterema towarzyszami – Amundsenem, Helmerem Hanssenem, Olavem Bjaalandem i Sverre Hasselem – wyruszył w podróż na biegun południowy. Zabrał na nią ze sobą kompas magnetyczny. 14 grudnia dotarł na biegun południowy, zaś 25 stycznia 1912 roku bezpiecznie powrócił do bazy na Lodowcu Szelfowym Rossa. Po powrocie dotarła do niego wiadomość o śmierci trójki spośród jego siedmiu dzieci: córki Ruth oraz bliźniąt, których nigdy nie miał możliwości zobaczyć.

Wraz z resztą załogi „Frama” powrócił do Norwegii przez Hobart na Tasmanii i Buenos Aires. W 1913 roku powrócił jednak do Argentyny wraz z kilkuosobową grupą, mającą przetransportować statek „Fram” do Norwegii. W roku 1918 zaangażował się natomiast w ekspedycję statku „Maud”, która trwała do 1925 roku. W tym czasie tylko raz, podczas pobytu w Seattle, zobaczył się z żoną. Nie miał natomiast kontaktu z czterema dorastającymi synami.