Nawet gdy główny armia arabska osiągnęła perskie granice, Jezdegerd III zwlekał z przygotowaniem swojej armii przeciwko Arabom, a Rostam Farrochzad, sprawujący urzędy spahboda (czyli dowódcy armii) i wicekróla, nie postrzegał Arabów jako poważnego zagrożenia. Nie napotykając na opór, Arabowie mieli czas, żeby skonsolidować i wzmocnić swoje pozycje. Podczas działań wojennych z Arabami, armia sasanidzka stanęła w obliczu fundamentalnych problemów. Podczas gdy ich ciężka kawaleria, zwana z grecka kataphraktos (κατάφρακτος) okazywała się skuteczna w walkach przeciwko bizantyjskim wojskom, to jednak była zbyt powolna i niezdolna do skutecznych działań przeciw zwinnym i nieprzewidywalnym, lekko uzbrojonym arabskim łucznikom konnym i pieszym. Mimo to, armia perska początkowo odniosła kilka sukcesów. Używane przez Persów słonie bojowe chwilowo zatrzymały wojska muzułmańskie, ale kiedy doświadczeni arabscy wojownicy powrócili z frontu syryjskiego, gdzie walczyli przeciwko Bizancjum, i przystąpili do walki na froncie perskim, nauczyli armię arabską, jak radzić sobie ze słoniami. W ten oto sposób słonie bojowe straciły swoją dotychczasową skuteczność na polu bitwy. Czynniki te przyczyniły się do decydującej klęski Sasanidów w bitwie pod Al-Kadisijją w 638 roku.